Ponieważ Mariusz nieczęsto mówi coś, co ma jakikolwiek sens, pomyślałem, że rzecz jest warta zamieszczenia, nawet jeśli nie w każdym punkcie zgadzam się z autorem.
Mariusz Ofertowicz: Co to jest :"Polski futbol" i czym się różni od normalnego futbolu ?!
Otóż, polski futbol to gra podejmowana przez 11
przypadkowych amatorów (bo jeśli są jacyś profesjonaliści, to trener i związek
(PZPN) ich zaraz udupi, bo co tu będą podskakiwać - w drużynie nie ma miejsca
dla indywidualności), polegająca na:
- wykopywaniu piłki w dal, gdy tylko się ja otrzyma,
- lekkim panikowaniu gdy piłka znajduje sie przy nodze,
- i lekkiej depresji gdy jej tam nie ma.
Polski zawodnik cieszy się, gdy dostanie piłkę i trzyma ją tak długo, aż mu jej
przeciwnik nie odbierze - to I waria(N)t.
Polski zawodnik wykopuje piłke byle gdzie, byle przeciwnik mu jej nie odebrał -
to II waria(N)t.
Polski zawodnik sam oddaje piłkę przeciwnikowi (bardzo częste we wczorajszym
meczu), zanim ten mu ją odbierze... - III waria(N)t.
Tak zgrana drużyna - miewa różne "Stany maniakalno - depresyjne" polegające na myśleniu i zachowaniu typu "czemu nie mamy piłki ?" lub też przeciwnie "MMAAAAMMMYYYY PPPIIIŁŁŁKKKĘĘĘ". Nie stosuje ona zadnej taktyki - daje ponosić się emocjom i gra żywiołowo, tzn. jak sie uda to dobrze - a jak nie to będziemy smutni... A właściwie nawet nie są smutni, bo PZPN tym wybranym, którzy jadą na Mundial i tak płaci kasę - więc po co ?!
A jak już taki polski zawodnik przeżyje wszystkie te stany, zakończy mecz i zejdzie z boiska - to jeszcze może po drodze do szatni spotkać Rasiaka - a tu, jak wiadomo, jak się człowiek nie przestraszy... to się w głowę walnie o ten słup... A to też źle wpływa na głowę.
Polski piłkarz jest zdecydowanie zdolny do zwycięstwa
jeśli:
- gra z druzyną chłopców z baru piwnego,
- gra z drużyną lokalnych studentów (byle nie AWF),
- gra z drużyną Oldboyów,
- gra z drużyną 10 latków,
- gra z drużyną , której zawodnicy przestraszą sie rasiaka i w ogóle nie wyjdą
na boisko.
I tym sie właśnie różni Polski futbol od normalnego futbolu.
Jak uzdrowić polski futbol i sprawić, żeby wchodził w skład tzw. normalnego futbolu ?! To proste - mimo iż najlepsi polscy piłkarze są nieustannie wykupywani przez zagraniczne kluby, część z nich nie ma problemów w uczestniczeniu w meczach reprezentacji, a część jednak pozostaje w kraju. Problem polega na tym, żeby tych najlepszych wybierać do składu naszej drużyny w ważnych meczach. Niby nic ważnego !? A jednak !
Rezygnacja z zawodników typu Dudek i Frankowski nie tylko
nosi znamiona przestępstwa i zmowy, ale wskazuje na przestepczy charakter
działalności PZPN wobec polskiej piłki. Trener jest tu tylko łosiem, który takie
"zagrania" firmuje swoim nazwiskiem. Kto byłby królem strzelców mundialu ?
FRANKOWSKI ! - gdzyby grał ! I CHWAŁA MU ZA TO ! A kto byłby najlepszym
bramkarzem mistrzostw ? DUDEK !
I CHWAŁ MU ZA TO ! CHWAŁA IM ZA TO !
Pod koniec zrobił się chłopina nieco patetyczny... :) (uw. red.)